Galeria Współczesnej Sztuki PierwotnejZa oknem drewnianego domu trochę w prawo stała topola, za nią droga, potem lasek, przez który prześwitywała smuga zakręconej rzeki. Na wprost wzgórze pokryte sosnowym lasem. Na niebo przybierające barwy zachodu wzlatywały olbrzymie stada wron. Wtedy brałem kredki i rysowałem ten nieopisany pejzaż, gdyż dziecko nie potrafi opisać widzianego, ale potrafi odczuć chwilę, w której przeszłość łączy się z teraźniejszością, kiedy otwiera się okno z naszej rzeczywistości w inne światy. Wrażenie jest tak silne, że nie może zostać nie opowiedziane. Miałem wtedy sześć lat. Po sześćdziesięciu latach znów stanąłem przed zjawiskiem tak niezwykłym, że tak jak tamto z lat dziecinnych musi zostać opowiedziane. Jest to zjawisko, w którym Wenus z Willendorfu stanowi jedność z Kobietą Toulus Lautrec’a. Koń i jeździec są nie rozerwalną całością, a w dodatku zmierzają do dwóch różnych celów. Człekopodobne zające z całą powagą odgrywają Misterium Narodzenia Pańskiego. Drzewo, zwierzę i człowiek zwarte w jednej bryle pokazują w bajecznie prosty sposób jedność przyrody. W tle jeźdźców zakutych w zbroje przesuwają się przedpotopowe gady i mityczne stwory. W naszej obecności uchyla się zasłona, za którą jak burzowe chmury przewalają się całe epoki, przecinane od czasu do czasu błyskami geniuszu najwybitniejszych artystów. Nie trzeba być znawcą historii sztuki, aby w rzeźbie Tadeusza Sterny "Dobry pasterz" nie dostrzec archaicznego greckiego Apolla, czy w profilu "Adama" portretu Picassa. Jest to sztuka, która jak żadna łączy przeszłość z teraźniejszością. Zapraszamy do galerii "Współczesnej Sztuki Pierwotnej" nazwa galerii, a także album, który chcielibyśmy wydać uzmysławia, że sztuka ta jest tworzona współcześnie, a początek swój bierze w najpierwotniejszym punkcie wrażliwości, który musiał powstać wraz z zaistnieniem człowieka. Uznając tę sztukę, uznajemy jednocześnie jej autorów - ludzi skrzywdzonych przez los. Uznajemy też w sobie ten pierwotny punkt naszej wrażliwości, bez którego ludzkość nie mogłaby istnieć. Łukasz Rogiński - 01.01.2003 | ![]() autor: Michał Nowicki |