,,Świąteczna opowieść”, czyli o tym jak w ŚDS robiliśmy przedstawienie

Zbliżały się święta Bożego Narodzenia. Z tej okazji zawsze spotykamy się na wspólnej Wigilii Fundacyjnej (WTZ-y i ŚDS z Gdańska). Pani Justyna zapytała nas, czy nie chcielibyśmy przygotować jakiegoś przedstawienia z tej okazji. Pytam grupę: -Co Wy na to? Na odpowiedź nie trzeba czekać. Wszyscy chcą, a każdy ma pełno świeżych pomysłów. Jak to nazywa Bogusia, włączona jest „wysoka fantazja”.

Próbujemy ułożyć scenariusz. Zaczęłam tak:- Nadeszła zima! Tekst od razu zapisujemy. Bogusława zgłasza się, że będzie narratorem, więc pilnuje kartki z tekstem. Andrzej wyjął instrumenty i zaczął uderzać w bębenek. Super! Są efekty dźwiękowe! Ola dorzuciła: -Wieje wiatr i jest zimno (Bogusia notuje). Monika z Olą już potrząsają tamburynami.  Michał K. chwycił  dzwoneczki i zaczął dzwonić, a wszyscy poczuliśmy zimę i wydawało nam się, że słyszymy spadający śnieg. Dołożyliśmy więc:- Pada śnieg! (już zapisane!) Pytam:-Czy może ktoś chciałby być śnieżynką i rozsypywać śnieg? Ania i Beatka zgłaszają się od razu. Zachęcam Jolę, bo wszyscy znamy ją z tego, że lubi rozsypywać różne rzeczy, ale słyszymy z jej ust: „Jola nie!” No to nie. Pani Angelika z Michałem K. i Anią wycinają dziurkaczem białe śnieżynki, żeby było czym sypać, a ja z Dorotą i Beatą robimy czapki dla śnieżynek.

Nagle Jola chce mierzyć czapkę. Fajnie! -Chcesz być Śnieżynką?-pytam. -Tak- kiwa głową Jola. I tak mamy trzy Śnieżynki. Dziewczyny sypią śniegiem, Michał dzwoni, a my śpiewamy piosenkę „Pada śnieg”. Tworzymy dalej.-Najbardziej ze śniegu cieszy się….. -Tomek!-zawołał Tomasz, więc tak zostało. -Jeździ na …..-nartach i łyżwach-kończy Andrzej. Bogusława skrupulatnie notuje.  Isabella – wolontariuszka z Włoch – gra na pianinie walca, a Tomek pięknie i z wyczuciem rytmu tańczy swoje pląsy na lodzie. Zbyszek koniecznie chce pokazać łańcuch na choinkę, nad  którym długo pracował. Ewa idzie z pomocą i układa tekst:-Na zajęciach robimy piękne ozdoby na choinkę. Bogusia dodaje –i kartki świąteczne, po czym tekst umieszcza na kartce. Trochę się chwalimy, ale wszyscy tak decydują. Ewa ze Zbyszkiem prezentują wytwory hand made publiczności.

Dorota mówi, że koniecznie musimy szukać gwiazdy. Powstaje tekst: -Wypatrujemy pierwszej gwiazdy (Bogusia zapisuje) i Dorota z gwiazdą betlejemską przyczepioną do kija przechodzi się wśród widowni. Sama postanowiła, że zrobi sobie opaskę na głowę, do której przyklei kolorowe gwiazdy, i dotrzymuje słowa.

-To jak? Teraz już była pierwsza gwiazdka, to możemy zaprosić do wspólnego kolędowania. Co Wy na to?-pytam

-Nie, nie, nie!-woła kręcąc głową Michał W.- Mikołaj!

Racja! Dokładamy tekst:

-Czekamy na Świętego Mikołaja-zapisane, więc Michał W. z dźwiękiem dzwonka ,wychodzi na środek w czapce Mikołaja.

Śpiewamy piosenkę „Święty Mikołaj”, a nasz aktor inscenizuje słowa ruchem. Pięknie mu to wychodzi. Teraz wszyscy przyznają, że możemy zaprosić całą Fundację do wspólnego kolędowania i zakończyć występ śpiewaniem.

W ten sposób wszyscy z naszego ŚDS zostali autorami scenariusza i aktorami przedstawienia. W taki sposób lubię pracować! Nie chcę niczego narzucać, bo grupa, z którą pracuję, to ludzie z ogromnym potencjałem, niespotykaną indywidualnością, wyobraźnią, szczerością i zamiłowaniem do pracy i twórczości artystycznej.

Magda Ulenberg