Luty. Te dwie proste sylaby oznaczają dla mnie jednak najtrudniejszy miesiąc w roku. Bo gdyby sięgnąć odrobinę wstecz, to myślę sobie tak. Grudzień, choć najciemniejszy, ma w sobie dekorum świąt i mnóstwo świetlnych ocieplaczy. Prezenty, wypieki, podkręconą dobroczynność i komercyjny blichtr. Styczeń – przedługi, pełen podwyżek i naznaczony podobno najgorszym dniem w roku. A jednak! Idzie tu nowe, składamy sobie jakieś płonne obietnice. WIĘCEJ „Idzie luty, zwiń się w kulkę?”

Zbliżały się święta Bożego Narodzenia. Z tej okazji zawsze spotykamy się na wspólnej Wigilii Fundacyjnej (WTZ-y i ŚDS z Gdańska). Pani Justyna zapytała nas, czy nie chcielibyśmy przygotować jakiegoś przedstawienia z tej okazji. Pytam grupę: -Co Wy na to? Na odpowiedź nie trzeba czekać. Wszyscy chcą, a każdy ma pełno świeżych pomysłów. Jak to nazywa Bogusia, włączona jest „wysoka fantazja”.

WIĘCEJ „,,Świąteczna opowieść”, czyli o tym jak w ŚDS robiliśmy przedstawienie”

Niedawno skończyłam 40 lat. Złapałam doła. Nawet nie myślałam, że tak ciężko  i depresyjnie przeżyję dzień urodzin. Obudziłam się i czułam się dużo starsza niż poprzedniego dnia. Wszyscy składali mi życzenia: mąż, dzieci, rodzina, znajomi, telefony, fb…

WIĘCEJ „40 lat!”